Uwielbiam przebywać latem w swoim ogrodzie. Nie będę ukrywał, że spędzanie w nim czasu jest dla mnie ogromną przyjemnością. Również moi najbliżsi przepadają za wspólnym czasem spędzanym właśnie w zaciszu przydomowego ogrodu. Mojemu synkowi stworzyłem piękny plac zabaw. Zrobiłem samodzielnie ogrodową altanę i zainwestowałem w bardzo ładne meble ogrodowe. Jednak najwięcej czasu poświęcam kwiatom, roślinom i owocom, które w moim ogrodzie zajmują najwięcej miejsca. Dbam o wszystko zawsze kiedy tylko mam czas.

Nawadnianiem zajmuje się elektronika

niezawodny sterownik do nawadnianiaW dzisiejszych czasach nie ma już konieczności biegania po ogrodzie ze szlauchem podłączonym do kranu z wodą. Nie używa się już konewek ani tym podobnych narzędzi. Do nawadniania roślin ogrodowych używa się specjalnych systemów nawadniających podłączonych do urządzenia, które nimi steruje. Urządzenie to nazywa się sterownikiem. Przyznam się szczerze, że ja zainwestowałem całkiem sporo w system nawadniający. Jeśli ma się naprawdę piękny ogród to kwestią priorytetową jest odpowiednie podlewanie roślin. Cały system składa się z wielu różnych węży, wężyków i rurek oraz specjalnych zraszaczy, którymi oczywiście płynie woda. Jednak pracą każdej poszczególnej części systemu steruje właśnie niezawodny sterownik do nawadniania. Dzięki niemu można w dowolny sposób skonfigurować podlewanie ogrodu. Można ustawić godziny, przedziały czasowe a nawet jasność światła jako czynniki decydujące o włączonym bądź wyłączonym podlewaniu ogrodu. Im więcej możliwości konfiguracji tym bardziej można dopasować nawodnienie do poszczególnych części ogrodu. Jak już napisałem wcześniej – zainwestowałem w cały system całkiem sporo. Dzięki temu mogę wszystkim sterować za pomocą swojego smartfona. Mam specjalną aplikację, w której mogę nadzorować pracę całego systemu. Jakby tego było mało mogę właśnie telefonem zmieniać i modyfikować wszystkie ustawienia. Widzę również zużycie wody co też ułatwia mi zdecydowanie podejmowanie decyzji o ewentualnych korektach w planie działania systemu w moim ogrodzie.

Przeskakiwanie nad tryskającą ze zraszaczy wodą może być doskonałą zabawą, a na pewno świetnie chłodzi w upalne dni. Jednak w moim ogrodzie system nawadniający to nie jest zabawka. Zainwestowałem w pełni profesjonalny system, którym mogę sterować z każdego miejsca. Wystarczy jedynie aplikacja w moim telefonie. Ustawiam w niej natężenie wody w poszczególnych partiach mojego ogrodu. A mam naprawdę spory kawałek ogrodu do podlewania. Na szczęście wszystkim steruję za pomocą sterownika. To właśnie z nim łączę się za pomocą mojego smartfona.