Pewnego dnia mój syn oznajmił mi, że jego największym marzeniem jest wyjazd zza granicę. Nie po to, aby zwiedzać czy poznawać inną kulturę i zabytki. Ale po to, aby zobaczyć swoich ulubionych piłkarzy – szczególnie naszych, krajowych na zagranicznych arenach. Powiedział, że nasi piłkarze grają zdecydowanie lepiej tam i chciałby zobaczyć ich w akcji. Byłam zupełnie zaskoczona jego pomysłem i zastanawiałam się w jaki sposób mogę pomóc mojemu synowi spełnić to marzenie. 

Tani wyjazd na Champions League był rozwiązaniem

Rozmawiałam z mężem, jednak i on stwierdził, że marzenie to będzie ciężko zrealizować. Przede wszystkim dlatego, że oboje pracujemy na etacie i nie mamy możliwości wzięcia wolnego po to, aby zabrać naszego osiemnastolatka na tak daleki wyjazd. Puszczenie go samemu również nie wchodziło w grę. Pomimo tego, że był już pełnoletni to wyjaz poza granicę kraju wydawał się być dla mnie totalną abstrakcją. Jak się okazało mój syn miał już pomysł w jaki sposób zrealizować swoje marzenie. Razem z kolegami ze szkoły zaczęli rozmawiać an ten temat. Okazało się, ze chłopców mających podobne marzenie do mojego syna jest więcej. Nagle z trzech osób zrobiło się pięć, a z pięciu osiem. Dodatkowo chłopcy byli wyjątkowo dobrze zorganizowani. Byli przyjaciółmi, wiedzieli dokładnie kogo na taki wyjazd stać, a kto niestety będzie miał problem, dlatego też zaczęli poszukiwanie dorywczej pracy na przykład na weekend, aby nie rzutowało to na szkołę. Jako rodzice byliśmy dumni, że chłopcy tak dzielnie walczą o marzenie wyjazdu na Ligę Mistrzów. Co ciekawe okazało się, że jeden z nich w internecie już namierzył tanie wyjazdy na champions league i znali dokładne koszta. Co więcej pracownicy biura podróży doskonale wiedzieli jakie są koszta i co jest potrzebne, co bardzo chłopcom pomogło. Nie chciałam się zgodzić na wyjazd, jednak ostatecznie razem z chłopakami pojechało trzech ojców, którzy także spełniali swoje marzenie o obejrzeniu najlepszych zawodników w tych niezwykłych rozgrywkach.

Byłam szczęśliwa, że udało im się trafić na uczciwego przewoźnika, który nie tylko zapewnił przejazd, ale również bilety na mecze i noclegi. Firma ta była znana w regionie z takich dalekich przewozów, kierowcy mieli ogromne doświadczenie co mnie dodatkowo uspokajało. Cieszyłam się, że mój syn pojechał na ten mecz, bo gdy dzwonił przed i po meczu był niezwykle podekscytowany. Chciał opowiedzieć nam o wielu rzeczach na raz. Wyjazd okazał się tańszy niż sądziłam, co dodatkowo cieszyło mój domowy budżet. 

Dodaj komentarz