W moim domu łazienka jest niewielkich rozmiarów. Dwa na trzy metry to całkiem małe pomieszczenie. Kiedy urządzałem łazienkę po wprowadzeniu się byłem pewien, że wystarczy mi jedna lampa powieszona na środku sufitu. Nawet nad lustrem nie chciałem na początku montować lampki bo myślałem, że będzie świecić bardzo po oczach. Szybko przekonałem się, że nawet niewielka łazienka z jedną lampą na suficie może być niedoświetlona. Dlatego zdecydowałem się rozjaśnić łazienkę poprzez zamontowanie lampy właśnie nad lustrem.

Wystarczyło kupić tanią lampę łazienkową

tania lampa łazienkowaNie należę do osób, które przywiązują większą uwagę do wykończenia wnętrz i ich aranżacji. Dlatego po lampę do łazienki wybrałem się do najbliższego marketu budowlanego. Na dziale oświetlenia w takim markecie wybór jest ogromny, ale ja szczerze mówiąc zainteresowałem się tanimi lampkami. Nie widzę sensu w wydawaniu kilkuset złotych na kinkiet do łazienki tylko po to, żeby to oszałamiająco wyglądało. Zdecydowałem, że do rozjaśnienia łazienki w stu procentach wystarczająca będzie tania lampa łazienkowa. Większe znaczenie miało dla mnie kupienie solidnej żarówki. I tutaj pojawiło się rozczarowanie, bo nikt już nie sprzedaje takich zwykłych i mocnych żarówek jakie można było kiedyś kupić. Wszystkie modele żarówek miały swoje klasy energooszczędności, ale na żadnej nie było napisane, że będzie naprawdę mocno świecić. Wybrałem taką, na której podane było najwięcej lumenów. Za lampę łazienkową zapłaciłem czterdzieści złotych, czyli można powiedzieć, że śmieszne pieniądze. Lampa nie wyróżniała się szczególnie wyglądem, była po prostu ładna i estetyczna. Po zamontowaniu lampy w łazience od razu zrobiło się jaśniej. Po tych doświadczeniach stwierdzam, że nad lustrem w każdej łazience musi być lampka. Bez tego ani rusz, bo samo światło z lampy sufitowej jest mocno niewystarczające. No i fajnie, że w każdym markecie budowlanym można znaleźć taki wybór lamp i kinkietów. Przekrój cenowy był naprawdę szeroki, więc każdy w takim sklepie może znaleźć coś dla siebie.

Kiedy okazało się, że w mojej łazience jest za ciemno szybko wziąłem sprawy w swoje ręce. Pojechałem do najbliższego sklepu i kupiłem zwykłą, ale bardzo estetyczną lampę nad lustro. Musiałem się nieźle natrudzić, żeby znaleźć dobrą żarówkę, ale to też się udało. Samo zamontowanie lampy nad lustrem zajęło mi może z godzinę. Efekt na szczęście spełnił moje oczekiwania i w łazience zrobiło się o wiele jaśniej. Światło z lampy nad lustrem wcale nie oślepia, ale jest bardzo pomocne chociażby przy goleniu.