Mam już swoje lata i zasługuje na odpoczynek. Jestem na emeryturze i mieszkam samotnie. Często nie mam co robić, więc wyglądam sobie zza okno i patrzę, co się dzieje na ulicy. Ponadto lubię w spokoju czytać gazety i szydełkować. Najbardziej lubię oglądać seriale, dlatego też zdenerwowałam się bardzo, jak usłyszałam ogromny wrzask z ulicy w momencie oglądania filmu. Wyjrzałam zza okna i nie mogłam uwierzyć! Okazało się na naszej poznańskiej dzielnicy przyjechali jacyś robotnicy i zaczęli coś wiercić!

Po co geolodzy robili badania gruntu?

badania gruntu w PoznaniuWzięłam okulary, aby móc dostrzec napis na samochodzie, którym przyjechali. Okazało się, że jest to firma geologiczna. Po co komu geolodzy na naszym osiedlu? Przecież tutaj prawie nic nie ma, jest tylko pusty plac, na którym zaczęli coś wiercić. Byłam zdenerwowana. Już chciałam zadzwonić do urzędu miasta i zapytać się co to są za robione badania gruntu w Poznaniu, jednak sąsiad powiedział że nie ma sensu, ponieważ on już zna odpowiedź. Okazało się, że oni robią te badania gruntu, aby sprawdzić czy nadaje się on do postawienia apartamentu w danym miejscu. Byłam bardzo zdenerwowana, ponieważ nie chciałam, aby na naszym osiedlu postanowili jakiś kolos, który by szpecił! Nie mniej jednak miałam nadzieję, że badania gruntu udowodnią, że w tym miejscu w Poznaniu nie ma sensu stawiać żadnego budynku. Modliłam się o to i zaczęłam się tym interesować. Według mnie jednak moje modlitwy były na nic, bo przez kilka następnych dni geolodzy ronili kolejne badania gruntu, a po kilku dniach zawinęli się i na jakiś czas wszystko ucichło. Mogłam więc odetchnąć spokojnie. Niestety, kilka dni później ponownie przyjechali robić badania gruntu, ale z jakimiś inżynierami. Jak się dowiedziałam od sąsiada – wszystko wskazywało na to że badania gruntu pod budowę nowoczesnego apartamentu były pozytywne. W związku z tym musiałam być przygotowana na wielotygodniową mordęgę związaną z budową. Geolodzy założyli pompy, które miały na celu odwodnienie terenu. Ponadto hałasowali tak bardzo, że nie można było oglądać serialów ani czytać książek! Pozostało mi wyglądać zza okno i patrzeć na zmieniający się grunt.

Nie wiem kiedy to wszystko się skończy, ale niech szybciej stawiają ten apartament. Niestety wleką się, jak ślimaki. W kółko robią te badania gruntu. Skoro robią raz, to po co im więcej? Nie wiem. Jestem zdania, że jak już zaczęli, to powinni szybciej skończyć, ponieważ ludzie muszą też odpocząć od tego hałasu. Sami ludzie tam pracujący są mili, bo jak widzą mnie w oknie, to się kłaniają. Mimo to nie lubię ich bo za bardzo hałasują.

Close Menu