Od niedawna jestem sprzedawcą. W moim asortymencie znajdują się artykuły szkolne, książki, ale też drobne ozdoby do domu, zwłaszcza okazjonalne. Okazało się, że moi klienci, kiedy przychodzą na zakupy, oczekują również ode mnie właściwego zabezpieczenia zakupionych produktów. Chciałem sprostać temu zadaniu, zacząłem więc przyglądać się ofercie hurtowni opakowań. Znalazłem tam rozwiązania szyte na marę mojego biznesu.

Papier i worki z pianki PE

laminowane worki z pianki PEZawsze bliska mi była ochrona środowiska. W swoim sklepie chciałem więc do minimum ograniczyć stosowanie jednorazowych worków, za które i tak musiałbym pobierać opłatę recyklingową (20 groszy). Wpadłem więc na pomysł, by książki pakować albo do papierowych woreczków albo owijać je w szary papier. I co ciekawe, ten drugi sposób, wydawałoby się staroświecki, okazał się strzałem w dziesiątkę. Dokupiłem też jutowy sznurek, którym owijałem paczki. Klienci pokochali ten sposób i wręcz sami o niego proszą. Na ich prośbę dopinamy też winietki, na których można dopisać dedykację i tak zapakowany prezent ofiarować bliskiej osobie. Problem pojawił się jednak ze sprzedawanymi w moim sklepie drobiazgami, np. figurkami aniołków czy szklanymi ramkami na zdjęcia. Tu zwykły papier okazywał się niewystarczający. Nie chciałem, by klient wrócił do mnie z pretensjami, że nienależycie zabezpieczyłem zakupiony produkt. Zwracam uwagę na takie szczegóły, więc w hurtowni opakowań zacząłem szukać czegoś odpowiedniego. I znalazłem laminowane worki z pianki PE. Wykonane z pianki polietylenowej są lekkie, przeźroczyste, a przy tym dobrze chronią towar. Zapakowanie do nich kupionych drobiazgów było bardzo proste. Wystarczyło włożyć je do środka. Odchodziło mi więc w tym względzie pakowanie czy owijanie towaru taśmą. Pianka przy tym dobrze się trzymała chronionej powierzchni, nie przesuwała się. Z czasem do laminowanych worków pakowałem też inne drobiazgi, np. lampiony, szklane świeczniki. Miałem taką możliwość dzięki temu, że w hurtowni udało mi się kupić worki w różnych wielkościach. Na potrzeby sklepu wyposażyłem się też w rolkę piankę polietylenowej, z której mogłam na bieżąco ciąć i stosować np. jako przekładki.

Prowadzenie sklepu okazało się być dla mnie niesamowitą przygodą. Moi klienci to osoby, które chętnie mnie odwiedzają, kupując książki oraz drobiazgi do domu i swoich bliskich. Wiedzą, że dbam nie tylko o to, by towar spełniał ich oczekiwania, ale też by był należycie zabezpieczony przed uszkodzeniem zanim nie dotrze do miejsca docelowego. To dla mnie bardzo ważne i jeszcze nie zdarzyło się, by ktoś narzekał na sposób pakowania przeze mnie towaru, wręcz przeciwnie, wielokrotnie zostałem za to pochwalony.

Close Menu