Ekscytacja nie pozwalała mi na skupienie uwagi. Budowałem w końcu własny dom. Codziennie doglądałem budowy, a czasem nawet kilka razy na dobę podjeżdżałem na działkę, aby doglądać prace. Powoli powstawał budynek, w którym miałem nadzieję spędzić resztę życia. Robotnicy zabezpieczali gruz i odpadki na różnych przyczepach za pomocą specjalnych pasów – zawiesi transportowych, a następnie to gdzieś wywozili lub przywozili na nich inne materiały. Cały ten proces był dla mnie niezmiernie ciekawy.

Zabezpieczenie materiałów zawiesiami transportowymi

zawiesie transportoweZawiesia transportowe to pasy służące do przewozu różnego charakteru materiałów. Zabezpieczają one transportowane przedmioty przed jakimkolwiek uszkodzeniem i jednocześnie same nie mają na nie negatywnego wpływu. Bywają pomocne także przy rozładunku. Zainteresowało mnie ich istnienie, ponieważ przypominały mi o ojcu, który pracował jako kierowca ciężarówki. Pamiętam te pasy, ciasno oplatające produkty, które chowały się na pace jego pojazdu. Ich widok przyniósł za sobą wspomnienia i wzbudził we mnie sentyment do czasów dzieciństwa. Myślę, że ojciec był ze mnie dumny, widząc, jak buduję swój własny dom. Porozmawiałem trochę o zawiesiach z pracującymi robotnikami. Kierownik budowy powiedział mi, że zawiesie transportowe, z którego korzystają pochodzi ze sprawdzonej firmy, z którą prowadzą już wieloletnią współpracę. Od razu wyznał, że nie muszę się niczego obawiać, to mocne pasy. Uspokoiłem go, mówiąc, że pytam z czystej ciekawości i zastanawiam się, czy ich zastosowanie będzie dobrym pomysłem do przewozu mebli ze starego mieszkania. Mężczyzna pochwalił mój pomysł. Kiedy budowa zbliżała się ku końcowi, poprosiłem o zostawienie jednego z pasów na pamiątkę. Firma budowlana zgodziła się bez wahania. Pogładziłem materiał zawiesia i schowałem do garażu, gdzie później planowałem go w jakiś sposób powiesić. W ten sposób miałem coś, co przypominałoby mi o pracy, jaka została włożona w ten projekt, a zarazem o ukochanym tacie i szczęśliwym dzieciństwie.

Dom wyglądał naprawdę dobrze, a zawiesie wisiało na jednej z białych ścian garażu. Miało czerwoną, ciepłą barwę i przywodziło mi na myśl tak samo wyróżniającego się, wspaniałego człowieka. Przeprowadzka przebiegła dosyć sprawnie, a dzięki zastosowaniu tych pasów żadna z rzeczy, którą chciałem przewieźć do nowego miejsca nie uszkodziła się. Meble wkrótce poznały się z podłogą, a ja sam mogłem odpoczywać w swoim własnym salonie. Cierpliwość się popłaciła, a oszczędności zwróciły w postaci samozadowolenia.