Jestem w trakcie remontu. Sporo musiałam na niego czekać. Mieszkanie kupiłam rok temu. Było urządzone kompletnie nie w moim stylu. Wiedziałam, ze prędzej czy później będę musiała zrobić w nim remont. Niestety miałam ograniczony budżet. Mieszkanie sporo kosztowało bo znajdowało się w dobrej lokalizacji. Postanowiłam na razie wprowadzić się i z czasem powoli robić remont. Po około roku kiedy miałam odłożoną całkiem sporą sumę pieniędzy poprosiłam brata o pomoc.

Brat polecił mi białe listwy

długie listwy białe przypodłogoweOn jest budowlańcem i wiedziałam, że Piotrek porządnie zrobi mi remont. Postanowiłam zacząć od salonu. To w nim spędzam najwięcej czasu. Mój salon jest duży i przestronny. Chciałam żeby Piotrek pomalował mi go w jasnym odcieniu. Planowałam także zamontować białe listwy przypodłogowe. Ostatnio oglądałam sporo programowi magazynów o mieszkaniach i domach. Wiedziałam co mi się podoba i co chętnie wykorzystałabym w swoim mieszkaniu. Podobały mi się długie listwy białe przypodłogowe. Brat stwierdził, że to bardzo dobry pomysł. Jeżeli zdecydowałam się na pomalowanie salonu w jasnych barwach to muszę koniecznie kupić białe listwy. To wówczas idealnie współgra i fajnie wygląda. Brat postanowił podjechać ze mną do sklepu. Od razu zdecydowaliśmy się na zakup farb, listew, karnisza i firan. Planowałam żeby od początku do końca skończyć salon. Często jest tak że nie powiesi się od razu firan i potem okno przez kolejne pół roku jest bez niczego. Kiedy brat zabrał się do pracy od razu widać było efekty. Mój brat jest bardzo pracowity. Dokładnie przygotował ściany do malowanie. Na czas remontu spał u mnie w mieszkaniu a ja pojechałam do jego żony i spędziłyśmy fajny weekend na pogaduszkach i zakupach. Kiedy brat do nas zadzwonił od razu do niego pojechałyśmy. Mój salon prezentował się bardzo elegancko. Wyglądał nowocześnie. Jasne ściany i białe listwy wyglądały idealnie. Pojechaliśmy wspólnie do sklepu meblowego wybrać do mojego salonu jakieś ładne meble. Nie chciałam go sobie zagracać. Ostatecznie zdecydowałam się na stół z krzesłami, sofę i małą meblościankę. 

Po remoncie już wszystko posprzątałam. Pomyłam podłogę i przetarłam białe listwy. Wiem jak muszę o nie dbać żeby się z nimi nic z nimi nie działo. Byłam wdzięczna bratu, że tak sprawnie uwinął się z remontem. Nie wziął ode mnie dużo pieniędzy. Dzięki temu mogłam więcej przeznaczyć na zakup mebli. Za jakiś czas weźmiemy się za sypialnię. tak samo jak w salonie zamontujemy białe listwy. Bardzo mi się podobają i pięknie się prezentują.